Znajdź dobry żart tynfa WART dla siebie i przeszukaj naszą bazę dobrych żarcików.
Skorzystaj albo z lewego MENU i czytaj je po koleji lub z tego losowego wybieracza podstron naszego serwisu i abyś nigdy nie trafił na ten sam żarcik:

Losowy 2      Losowy 1      Losowy 4      Losowy 3     




Byl sobie facet, ktory mial motor. A poniewaz, bardzo lubil swoj
motor, to smarowal go wazelina, zeby mu nie zardzewial podczas deszczu.
I pewnego razu spotkal dziewczyne marzen, on ja pokochal, ona jego jak
to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosila go do siebie na obiad.
Przed wejsciem do jadalni uprzedzila go :
- U nas w domu jest taka tradycja, ze kto sie pierwszy odezwie po
obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiazuje rowniez gosci. Tak
wiec pamietaj.
No wiec zaczeli jesc, zjedli i siedza i patrza po sobie.
Chlopak sobie mysli:
- Mmmm, pycha obiad trzeba by bylo podziekowac, no ale nie bede
przeciez zmywal.
Dziewczyna sobie mysli :
- Zabralabym go juz do pokoju, ale nie moge nic powiedziec, bo bede
musiala zmywac.
Matka mysli :
- Trzeba by juz wstac, ale napracowalam sie dzisiaj i nie chce mi
sie zmywac.
Ojciec mysli :
- Nic nie robilem przez caly dzien to i zmywac nie bede.
Mija pol godziny.
Chlopakowi sie znudzilo, wzial dzieczyne posadzil na stole, podniosl jej
spodnice, spuscil spodnie i uzyl sobie. Siada i mysli.
- UUUch, lezalo mi to juz od dwoch dni, trzeba by jej cos
powiedziec, bo to jakos glupio, ale przeciez zmywac nie bede.
Dziewczyna mysli :
- Bylo extra trzeba by mu podziekowac, ale to zmywanie....
Matka mysli :
- Nie mialam tego od 6 lat, trza by cos staremu powiedziec, ale nie
teraz, bo zmywac nie bede.
Ojciec mysli :
- A to gnoj, moja corke przeruchal, a ja przez to zmywanie nic nie
moge powiedziec.
Mija nastepne pol godziny.
Chlopak wzial mamusie na stol i powtorzyl numer. Siada i mysli.
- Ale sie spodlilem. Tu taka lacha, a ja je...

Noc poslubna na dawnych kresach wschodnich, dom weselny pana mlodego...
Przychodzi pan mlody do ojca i mowi: tatko, co robic; nie wlizie....??
Ojciec: hehe...,ta widzisz synu..my slynne z tego...; wez troche sliny,
posmaruj i wlizie...hehehe.. Za pol godziny wraca zmartwiony pan mlody do
ojca i mowi: tatko, ta ja poplul, posmarowal i dalej nie wlizie....??
Ojciec z lekka zaskoczony mowi: to wez synu posmaruj smalcem..na pewno
wlizie..hehe...Po polgodzinie wraca pan mody wyraznie zmartwiony i mowi:
tatko, ta ja posmarowal smalcem i dalej nie wlizie.....??? Zdziwiony ojciec
mowi: ta wez synku do szklanki oliwy, zamocz i sprobuj; na pewno wlizie..!!
Za kwadrans wpada znowu pan mlody, z lekka zirytowany i mowi: tatko, ja
sprobowal i nie wlizie !!!! Ojciec zaskoczony nie na zarty pyta: no jak to
nie wlizie'??? No... do szklanki nie wlizie!!, mowi pan mlody.





TUTAJ BEDZIE REKLAMA