Znajdź dobry żart tynfa WART dla siebie i przeszukaj naszą bazę dobrych żarcików.
Skorzystaj albo z lewego MENU i czytaj je po koleji lub z tego losowego wybieracza podstron naszego serwisu i abyś nigdy nie trafił na ten sam żarcik:
Losowy 4
Losowy 3
Losowy 2
Losowy 1
Mi? i zajźczek jechali na komisj poborowź. Bilet mia? tylko
zajźczek.
- Wiesz co? - zaproponowa? mi?. - Jak przyjdzie konduktor, to dasz mi
sw˘j bilet, a ja ci potrzymam za uszy za oknem.
Tak si te sta?o. Przyszed? konduktor, sprawdzi? bilet i zapyta?:
- A co tam trzymasz za oknem misiu?
- Ju nic - odpar? mi? otrzepujźc rce.
A zajźczek spad? na tory i wybi? sobie zby. Podni˘s? si, otrzepa?.
- Pocekaj misiu - wygraa? - ja ci jesce pokaz!
I pogna? na skr˘ty. Zanim mi? dojecha?, zajźczek ju wychodzi? z
komisji. Mi? si zdziwi?:
- Zajźc, a ty co? Ju po wszystkim?
- Tak! Wsystko w pozźdku - wysepleni? zajźc. - Zwolniony! Brak
uzbienia!
Mi? pomy?la?, wziź? kamieä, wybi? sobie wszystkie zby i poszed? na
komisj. Wychodzi...
- No i co? - pyta zajźczek.
- W pozźdku - wysepleni? mi?. - Zwolniony! P?askostopie!
Przychodzi mlody chlopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jadro sine.
Lekarz zbadal i mowi:
- Uuuu, rak. Trzeba amputowac.
Szybko wykonal operacje i pozegnal sie z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jadro
cale sine.
- Rak. Trzeba amputowac.
Nazajutrz znow ten sam chlopak.
- Niestety panie doktorze. Przenioslo sie na moj
interes.
Lekarz nie dowierza, bada, bada i w koncu mowi:
- Eeee, panu to tylko dzinsy farbuja...