Znajdź dobry żart tynfa WART dla siebie i przeszukaj naszą bazę dobrych żarcików.
Skorzystaj albo z lewego MENU i czytaj je po koleji lub z tego losowego wybieracza podstron naszego serwisu i abyś nigdy nie trafił na ten sam żarcik:

Losowy 1      Losowy 2      Losowy 4      Losowy 3     




- A jak szeroka jest ta rzeka?
- Ano taka, že jak dwie ryby chca siŠ wyminź?, to jedna musi
wyskoczy? na brzeg.


Napie*.*lony w 3 dupy maz wraca, slaniajac sie na nogach, do domu
przed switem, ciagnac za soba odrobine rozmemlana panienke.
- Gdzies ty byl?! - wykrzykuje zona - I skad sie wziela ta lafirynda?!
- Ciii, sloneczko najmilsze - mowi maz - glowa mnie boli.
A do panienki zwraca sie z dyskretnym usmiechem:
- No sama jej powiedz, Lilus, ze jestes moja siostra!





TUTAJ BEDZIE REKLAMA
Śmieszne O księdzu JOKE Dowcipy Świąteczne
kodeks wykroczeń kodeks drogowy a ha teksty szkoły policealne afi tekstygry komputerowe Gry sms na dzień dobry naprawa komputerów kraków Kredyty Włatcy Móch Pożyczki gotówkowe Pożyczki Pożyczki gotówkowe odzyskiwanie danych Drukarnia kalendarze na 2009r - kalendarze trójdzielne To czego szukasz to język angielski Warszawa ? No to nie szukaj dalej! To czego szukasz to szkolenia ? No to nie szukaj dalej! Artykuły - Biuro dla każdego Super Baby świat dziecka Profesjonalne Pieczątki - Warszawa mysz optyczna projekty garaży damskie i męskie perfumy chanel, dior, hugo boss SuperCars Najlepszy psycholog Wrocław to ja pojemniki na odpady
dluga wedrowka zrobilo sobie przerwe na odpoczynek.
Kilka polozylo sie na ziemi, a jeden wlazl na jakies drzewo czy cos takiego
(w kazdym razie byl wyzej niz reszta). Patrzy a tu ma reku taki fajny duzy
kamien. Patrzy w dol a tam siedzi sobie jego kumpel, tez malpolud. Pomyslal
chwile i lup! zrzucil kamien na glowe kolegi. Przez chwile byla cisza, ale
potem wszyscy zaczeli sie smiac. Taki oto byl pierwszy dowcip sytuacyjny
w dziejach ludzkosci.
Potem (pare tysiecy lat pozniej) poczucie humoru przeszlo potezna ewolucje.
Na przyklad piraci lubili robic taki dowcip. Jezeli nie podobal im sie jakis
facet to nacinali mu brzuch, wyciagali kawalek jelita i przybijali je do
masztu, a nastepnie podpalali delikwentowi portki (nie wiem czy slowo
spodnie bylo juz w uzyciu). Przy ogolnej wesolosci facet biegal po pokladzie
wypruwajac z siebie flaki. Weseli chlopcy byli z tych piratow!
A moze ktos zna jeszcze jakies dowcipy sytuacyjne?